Lost in Austen
Co sprawia, że tak chętnie sięgamy po
niekanoniczne powieści - kontynuacje? Czy po prostu podoba nam się
to, co już znamy? Chyba nie. To raczej właśnie jest kunszt Jane Austen, jej bohaterowie są tak żywi, barwni i prawdziwi, że stają się nam bliscy. I jak z dobrymi znajomymi, trudno nam się rozstać z takimi postaciami jak pan Darcy, Jane i Lizzy Bennet, Eleonora i Marianna Dashwood, czy Emma Woodhouse. Przy rozłące staramy się dowiadywać, co dzieje się z naszymi przyjaciółmi, tak dręczy nas ciekawość, jak też radzili sobie później fikcyjni bohaterowie powieści Jane Austen.
Co sprawia, że skromna dziewczyna epoki wiktoriańskiej jest tak hołubiona? Może, jak niektórzy twierdzą, zrozumienie
Lost in Austen psychiki, trafne spostrzeżenia i barwne jej opisy? Zapewne tak, bo jakże inaczej pan Darcy stałby się dla tylu pokoleń czytelniczek omalże symbolem mężczyzny? Ale, skoro mówimy o panu Darcym, to nie zapomnijmy o tym, że jego pierwowzorem był prawdziwy mężczyzna, Tom Lefroy.
Film „Przejrzeć Harry’ego” powstał wkrótce po burzliwych wydarzeniach, jakie nastąpiły w życiu prywatnym Woody’ego Allena: przeprowadzonym w atmosferze skandalu rozwodzie z Mią Farrow, która oskarżyła męża o molestowanie pasierbicy i związek z drugą adoptowaną córką, młodą Koreanką. Ta zresztą została później jego żoną. I chociaż reżyser zaprzeczał, jakoby perypetie Harry’ego były odzwierciedleniem jego własnych doświadczeń, trudno nie dostrzec licznych analogii.
Perfumy Magnatka niezwruszona pewnie stwierdza dobre portfele.